Fani dwóch kółek
Choroba zwana motocyklizmem to coś więcej niż zamiłowanie do jazdy na dwóch kółkach. Posiadacz motocykla, jeżdżąc nim, patrzy na życia zupełnie inaczej (z innej perspektywy) niż przeciętny pieszy, albo kierowca samochodu. Jest jednostką wolną, zbuntowaną, indywidualną, niezależną, niczym nieograniczoną. Z wysokości siodła obojętnie spogląda na problemy tego "normalnego świata". Jest też druga strona medalu. Zarażenie taką chorobą są jednak atakowani. Ludzie im nie ufają, o cos obwiniają, a czasem nawet prześladują. Jednak tacy ludzie nie rozumieją właśnie tego co zwane jest chorobą motocyklową. Pomimo wszystko jest to jednak wspaniałe uczucie. Motocyklistów łączy szczególna więź, która zaciera wszelkie różnice. Jak wiele razy właściciel superbike'a zjechał na pobocze, by pomóc nowicjuszowi, któremu zepsuł się motorower. Środowisko miłośników jednośladów obejmuje wiele grup społecznych, subkultur, odzwierciedlających różnorodność emocji i doświadczeń, które wiążą się z jazdą na motocyklu.